Kiedy warto inwestować w sztukę - opowieść o Marcelu Duchampie i producencie broni

W 1912 roku Marcel Duchamp namalował Akt schodzący po schodach nr 2, który stworzył na podstawie sekwencji zdjęć Eadwearda Muybridge'a - brytyjskiego fotografa działającego w USA. Muybridge składał razem pojedyncze, zsynchronizowane zdjęcia jako serię, aby uwidocznić fazy ruchu i w pewien sposób "ożywić" postaci, czy zbliżyć je do rzeczywistości. Jego Kobieta schodząca po schodach powstała jako animacja w 1887 roku.

Kobieta schodząca po schodach, Eadweard Muybridge, 1887


Wracając do Duchampa, jego obraz został odrzucony na Salonie Niezależnych w Paryżu w 1912 roku. kubiści uznali go za zbyt futurystyczny przez zawarcie w nim ruchu. Mówiono, że : Akt nigdy nie schodzi po schodach, akt leży. Rok później obraz został zaprezentowany w Nowym Jorku na wystawie sztuki współczesnej International Exhibition of Modern Art (Armory Show). Podczas wernisażu Duchamp czekał na pytania ze strony krytyków dotyczące jego obrazu. Niestety, nie doczekał się. Myśląc, że wszyscy zrozumieli jego przekaz, następnego dnia sięgnął po nowojorską gazetę i przeczytał o sobie...że nie potrafi malować, że powinien wracać do Europy, że jego Akt schodzący po schodach przypomina karoserię samochodu, że to co namalował jest okropne itd. Kiedy zadzwonił telefon : - Wiesz co się stało??? - Duchamp powiedział, że właśnie przeczytał gazetę. Jednak nie o to chodziło. Cały Nowy Jork chciał zobaczyć jego obraz, czyli kobietę przypominającą karoserię samochodu, a kolejki wychodziły poza budynek galerii. Wtedy Duchamp zrozumiał, że publiczność nie chce zrozumieć jego sztuki, publiczność chce tylko sensacji, chce newsa. 


Akt schodzący po schodach, Marcel Duchamp, 1912


W 1913 roku pewien biznesmen zajmujący się produkcją broni zadzwonił do Duchampa i powiedział, że za niedługo wybuchnie wojna, cała Europa się zbroi i on chce kupić Akt schodzący po schodach za 2 mln dolarów, bo po wojnie będzie wart dużo więcej. Artysta nie wierzył w to, że wybuchnie wojna i sprzedał obraz.

Niestety jak wiemy, Duchamp się pomylił, wojna wybuchła w 1914 roku, a biznesmen, który zakupił obraz się wzbogacił. Artysta postanowił w ramach odwetu przygotować Fontannę i wywołać skandal. Uznał, że żaden biznesmen nie zainwestuje swoich pieniędzy w pisuar, który może kupić w sklepie na rogu. Duchamp był pacyfistą, nie chciał wspierać producentów broni, dlatego nie należy go łączyć z futuryzmem, który w swoich założeniach gloryfikował wojnę i trwał głównie we Włoszech.


Fontanna, Marcel Duchamp, 1917


Dzieło (ready - made) zostało zaprezentowane na wystawie Społeczeństwa Zjednoczonych Artystów w 1917 roku. Prace nie były wybierane przez jury, więc wszystkie dzieła musiały zostać zaprezentowane. Fontanna, czyli pisuar z sygnatura formy "R. Mutt 1917" został odwrócony i zaprezentowany w przestrzeni galeryjnej. Oczywiście wywołała niewyobrażalny skandal. Kilka razy próbowano ją zniszczyć, co zresztą udało się pewnemu niepozornie wyglądającemu staruszkowi. Ale sprowadzono nowy, identyczny pisuar i ustawiono go na miejsce zniszczonego w Muzeum Sztuki Współczesnej w Filadelfii, gdzie można go oglądać.

W 2004 roku Fontanna została wybrana jako "najbardziej wpływowe dzieło sztuki XX wieku" przez 500 znanych artystów i historyków. Z tego wynika, że Marcel Duchamp po raz kolejny się pomylił...
Z tej krótkiej historii możemy się dowiedzieć, że warto inwestować w sztukę wtedy, kiedy zbliża się coś złego, czyli konflikt polityczny, czyli wojna. Czyli mam nadzieję, że to nie teraz...




Źródła :
http://www.philamuseum.org/collections/permanent/51449.html
http://www.philamuseum.org/collections/permanent/92488.html?mulR=1781718569|4
https://histmag.org/Sztuka-czy-antysztuka-czyli-Marcel-Duchamp-i-nowojorski-dadaizm-205
http://www.understandingduchamp.com/


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Sztuki Nigdy Nie Za Wiele , Blogger