Jak zacząć kolekcjonować sztukę użytkową - wyobrażenia vs rzeczywistość

Czy Wy też tak macie, że najlepsze pomysły przychodzą Wam do głowy wtedy, kiedy musicie się uczyć? Ja też tak mam. Uczę się... i nagle wpadam na świetny pomysł! Przecież nie muszę mieć tak wielkiego budżetu, żeby zebrać kolekcję rzemiosła artystycznego z lat 60. 70. i 80. Ludzie to wyrzucają, bo stare, bo brzydkie, bo tego po prostu nie chcą. Chodzić po śmietnikach ... no myślałam o tym, ale trochę wstyd. Chodzić od domu do domu i pytać : "Czy ma pani może jakieś stare meble do wyrzucenie?" - też nie najlepszy pomysł. Ale przecież oglądałam dwa lata temu taki świetny polski film... już wtedy chciałam to zrobić, ale nie wyszło.



Ten film to "Małe stłuczki" - opowiada historię dwóch młodych dziewczyn, które zajmują się likwidacją mieszkań po zmarłych i potem sprzedają rzeczy, które tam znalazły. I pomyślałam - czemu nie! Ja też tak mogę. Po chwili przypomniało mi się, że nie mam prawa jazdy, a to przecież wymóg konieczny, bo przecież nie będę z tymi meblami jeździć na rowerze. Pewnie myślicie, że wtedy zwątpiłam. Ależ skąd. Pomyślałam, że nie muszę sama prowadzić takich usług. Wystarczy, że są już takie firmy, które się tym zajmują. Poszukałam w internecie i znalazłam! Nawet nie wiedziałam, że to jest takie popularne, bo w samych Katowicach były trzy. Ale to nic. Co teraz. No dzwonię, bo co mam robić.

Kadr z filmu "Małe stłuczki", reż. Aleksandra Gowin, Ireneusz Grzyb, 2014

- "Dzień dobry, dzwonię w bardzo nietypowej sprawie. Chciałabym się zapytać o możliwość pracy albo współpracy z waszą firmą. Bo ja studiuję historię sztuki i interesuję się wzornictwem, rzemiosłem, ceramiką. A przecież w takich mieszkaniach można znaleźć mnóstwo ciekawych rzeczy, których nikt nie chce. Chodzi mi głównie o przedmioty z lat 60 i młodsze..."

No i w tym momencie cała moja wspaniała wizja, bycia detektywem - kolekcjonerem legła w gruzach...

- "Nie jest pani pierwszą osobą, która dzwoni do nas w tej sprawie. Niestety muszę panią rozczarować, ponieważ my wyrzucamy tylko ŚMIECI. Prowadzę tę firmę od kilkunastu lat i dwa razy udało nam się znaleźć coś wartego uwagi. Niestety."

Niestety? to co teraz? Rzeczywistość bywa okrutna. Nie spodziewałam się tego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Sztuki Nigdy Nie Za Wiele , Blogger