Podsumowanie 2017 roku

Podsumowanie 2017 roku

Kolejny rok za nami, dlatego warto go podsumować. Wystawy, filmy, książki to tylko część rzeczy, o których chciałabym wspomnieć. W 2017 roku wiele się wydarzyło w świecie sztuki i w moim małym świecie, który także kręci się wokół sztuki. Podsumowania napawają mnie optymizmem, bo wtedy okazuje się, że jednak coś zrobiłam przez ten rok, nawet jeśli nie wszystko, co zaplanowałam i nie do końca tak, jak chciałam.



Wystawy

Z pewnością "Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst" to jedno z najgłośniejszych wydarzeń 2017 roku. Od 28 września mogliśmy oglądać wystawę prac najsłynniejszej pary meksykańskich artystów wzbogaconą o mało znany polski wątek z ich życia. Niestety nie udało mi się jeszcze wybrać do Poznania, na szczęście wystawa potrwa do 21 stycznia, więc Frida znajdzie się na mojej liście postanowień noworocznych.



W listopadzie Muzeum Narodowe w Krakowie otworzyło wystawę prezentującą pełną kolekcję dzieł Stanisława Wyspiańskiego, zgromadzonym w MNK. Na szczęście wystawę będzie można oglądać do stycznia 2019 roku, więc myślę, że wszyscy zainteresowani zdążą się załapać.

Stanisław Wyspiański, Macierzyństwo, 1905

Kolejnym ważnym wydarzeniem ostatniego kwartału 2017 roku było otwarcie Galerii Wzornictwa Polskiego w Muzeum Narodowym w Warszawie. Zbiory polskiego designu przez lata spoczywały w magazynach w Otwocku. Kolekcja licząca ponad dwadzieścia pięć tysięcy obiektów nareszcie ujrzała światło dzienne, a raczej my, miłośnicy sztuki użytkowej możemy je oglądać.



Na koniec zostawiam Willę Tugendhat w Brnie, którą miałam okazję zobaczyć na własne oczy, spacerując po wnętrzu zaprojektowanym przez Miesa van der Rohe'a. Wiem, że moja wizyta średnio łączy się z wystawami 2017 roku, jednak postanowiłam o tym wspomnieć, ponieważ to miejsce warte odwiedzenia, szczególnie dla pasjonatów architektury. Więcej o willi znajdziecie tutaj.



Filmy

W ciągu ostatnich kilku lat Polska wypuściła wiele interesujących i docenianych przez krytyków filmów o sztuce. W 2016 roku mieliśmy takie produkcje jak wyśmienita "Ostatnia rodzina", opowiadająca o Zdzisławie i Tomaszu Beksińskich oraz "Powidoki" w reż. Andrzeja Wajdy, które wybitne nie są, ale nie były także jakąś totalną klapą. Zatem 2017 rok również przyniósł nam dwie warte zanotowanie produkcje filmowe.

"Twój Vincent" to animacja, w której ożywionych zostało niemal sto obrazów Vincenta van Gogha. Film jest piękny w formie i niesie coś więcej w treści. Przemyca dramatyczną historię artysty, ale nie ukazuje nam wariata, lecz samotnego człowieka.

Kadr z filmu Twój Vincent, reż. Dorota Kobiela i Hugh Welchman

Kolejna ważna produkcja to "Serce miłości", film opowiadający historię pary współczesnych artystów - Zuzanny Bartoszek i Wojciecha Bąkowskiego, w którego rolę wcielił się Jacek Poniedziałek. Opowieść została osadzona w hermetycznym środowisku artystów, mówi o ich relacjach, doświadczeniach, bólu, a przy tym nie jest pretensjonalna.



Na koniec chciałabym wspomnieć o serialu "Abstrakt: Sztuka designu", oryginalnej produkcji Netflixa. Każdy z ośmiu odcinków opowiada inną historię - począwszy od ilustratora Christopha Niemanna, poprzez projektanta butów dla Nike,scenografkę, architekta, designera samochodów, grafika,  fotografa, a kończąc na projektantce wnętrz. Każda z tych historii w inny sposób odnosi się do projektowania i pokazuje sztukę designu w oparciu o daną dziedzinę.



Książki

Moim osobistym odkryciem roku jest Deyan Sudjic, pisarz brytyjski oraz dyrektor Design Museum w Londynie. W 2017 roku wydawnictwo Karakter opublikowało "Język miast". Książka wyjaśnia nam, czym tak właściwie jest miasto, w jaki sposób się rozwija i zmienia, oscylując wokół zagadnień urbanistyki oraz architektury, powołując się na wydarzenia historyczne, społeczne, czy ekonomiczne. W latach 2013 i 2014 zostały opublikowane kolejno "Język rzeczy" oraz "B jak Bauhaus", poświęcone zagadnieniom designu. Ponadto okładki książek Sudjica, wydane przez Karakter zostały zaprojektowane przez Przemka Dębowskiego, designera książek. 



Rynek sztuki

W 2017 roku na rynku sztuki, zarówno światowym, jak i polskim wiele się wydarzyło. 15 listopada w nowojorskim Christie's odbyła się aukcja, podczas której wylicytowano ostatnią pracę Leonardo da Vinci "Salvator Mundi", znajdującą się w prywatnych rękach. Obraz został sprzedany za 450 mln dolarów.Tym samym  został najdroższym dziełem sztuki w historii sprzedanym na aukcji.

Leonardo da Vinci, Salvator Mundi, ok. 1500

W Polsce również został pobity rekord aukcyjny, a nawet dwa. W czerwcu 2017 świętowaliśmy sprzedaż obrazu Jana Matejki "Zabicie Wapowskiego", który został sprzedany za 3,2mln. Natomiast 14 grudnia rekord ten został pobity przez "Macierzyństwo" Stanisława Wyspiańskiego, za który zapłacono 4 mln 366 tysięcy złotych. 

Stanisław Wyspiański, Macierzyństwo, 1904


Rzeczy

Wybór jest w stu procentach subiektywny, ponieważ są to rzeczy które wpadły mi w ręce w 2017 roku i są w jakiś sposób ważne dla mnie, ale mam nadzieję, że dla historii sztuki też, choć w bardziej pokrętny sposób.

Po pierwsze Muzeum Guggenheima z klocków Lego, które dostałam od Mikołaja. Był to wspaniały prezent, który przysporzył mi wiele radości, szczególnie, że dawno nie miałam okazji "bawić się klockami Lego". Nie ukrywam, że wybudowanie tego modernistycznego obiektu o organicznej formie, zaprojektowanego przez pioniera architektury XX wieku, Franka Lloyda Whrite'a zajęło mi dwa dni, ale mogło to wynikać z faktu, że wyszłam z wprawy. Seria Lego Architecture powstała w 2008 roku z myślą o miłośnikach architektury i samych architektach, jednak przez te kilka lat prężnie się rozwinęła i co roku wychodzi kilka nowych zestawów. 



Po drugie Wazon datowany na lata 60' XX wieku projektu Josefa Hospodki. Został wyprodukowany w Czechosłowacji przez Chribska Sklarnia. Ma piękną organiczną formę, sam w sobie przypomina kwiat, więc jak na razie stoi pusty, żebym mogła się na niego patrzeć. Został kupiony w Brnie, ale nie przeze mnie. Kiedy moja wycieczka dobiegła końca, idąc na dworzec zobaczyłam go przez szybę sklepową, ale wtedy była sobota i było nieczynne, więc wazon dotarł do mnie miesiąc później, idealnie na święta. 


Nadchodzące wystawy - STYCZEŃ

Nadchodzące wystawy - STYCZEŃ



Bielsko - Biała

Adam Rzepecki XOTED/ KYWDO
Galeria Bielska BWA 
10 - 28 stycznia 

Bydgoszcz

In the stream of Time. Kolekcja Loli Garrido ze specjalną prezentacją prezentacją prac Lindy McCartney
Galeria miejska BWA
13 listopada - 28 stycznia 2018

Bytom

W rytmie buntu. Awangarda polska dwudziestolecia miedzywojennego
Muzeum Górnośląskie
22 listopada - 22 kwietnia 2018

Katowice

25. Biennale Plakatu Polskiego 
BWA w Katowicach
15 grudnia - 28 stycznia

Kielce

Józef Szermentowski - Franciszek Kostrzewski. Uczeń i pierwszy mistrz.
Muzeum Narodowe w Kielcach
7 grudnia - 8 kwietnia 2018

Kraków

Wyspiański 
Muzeum Narodowe w Krakowie
28 listopada - 20 stycznia 2019

Leon Chwistek "Nowe kierunki w sztuce"
MOCAK
20 października - 25 marca 2018

Naczynia połączone oraz The Trouble with Value
Bunkier Sztuki
16 grudnia - 18 marca 2018

Łódź

Organizatorzy życia. De Stijl, polska awangarda i design 
Muzeum Sztuki w Łodzi
24 listopada - 25 lutego 2018

Poznań

Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst
Centrum Kultury Zamek
28 września - 21 stycznia 2018

Sopot

Mistrzowie Szkoły Paryskiej z kolekcji Żerlicynów i Żarskich
Państwowa Galeria Sztuki
9 września - 28 stycznia 2018

Toruń

David Lynch - Silence And Dynamism 
CSW Znaki Czasu
13 listopada - 18 lutego 2018

Warszawa

Rachel Poignat. Generacje
MNW
3 grudnia - 18 lutego

Pokaz jednego obrazu/ Gra w karty Caravaggia. Odkrycie Sir. Denisa Mahona 
MNW
9 listopada - 11 lutego 2018

Inny Trans - Atlantyk. Sztuka kinetyczna i Op-Art w Europie Wschodniej i Ameryce Łacińskiej w latach 50. - 70. 
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
17 listopada - 11 lutego 2018

Anna Ostoya
Zachęta
16 grudnia - 10 lutego 2018

Wrocław

Przeźroczystość
BWA Wrocław
30 listopada - 3 lutego 2018

Entliczek, pentliczek, czarodzieje i księżniczki
Muzeum Narodowe we Wrocławiu
23 stycznia - 18 marca

Życie mieszkańców Chin pod koniec panowanie dynastii Ming
Muzeum Narodowe we Wrocławiu
12 grudnia - 11 marca 2018

Wystawa interaktywna - Duchy Lasu
Muzeum Współczesne Wrocław
9 grudnia - 31 października 2018

Awers/rewers. Architekt Bohdan Lachert
Muzeum Architektury
23 listopada - 2 kwietnia 2018
Nadchodzące wystawy - GRUDZIEŃ

Nadchodzące wystawy - GRUDZIEŃ



Bielsko - Biała

43. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2017 
Galeria Bielska BWA 
10 listopada - 31 grudnia

Gorzów Wielkopolski

Ul Pazniak, "Polityka strachu"
Galeria BWA Miejski Ośrodek Sztuki
8 grudnia - 7 stycznia 2018

Katowice

25. Biennale Plakatu Polskiego 
BWA w Katowicach
15 grudnia - 28 stycznia

Miasto jest nasze
Muzeum Śląskie
8 grudnia - 26 grudnia

Kielce

Józef Szermentowski - Franciszek Kostrzewski. Uczeń i pierwszy mistrz.
Muzeum Narodowe w Kielcach
7 grudnia - 8 kwietnia 2018

Kraków

Wyspiański 
Muzeum Narodowe w Krakowie
28 listopada - 20 stycznia 2019

Net art
Nowohuckie Centrum Kultury, Czarna Galeria
8 grudnia - 20 grudnia

Naczynia połączone oraz The Trouble with Value
Bunkier Sztuki
16 grudnia - 18 marca 2018

Łódź

Organizatorzy życia. De Stijl, polska awangarda i design 
Muzeum Sztuki w Łodzi
24 listopada - 25 lutego 2018

Bogumiła Bibel/ Wojciech Bibel
Miejska Galeria Sztuki; Galeria Bałucka
19 grudnia - 7 stycznia 2018

Poznań

Wojciech Kołacz "Hortus"
Galeria Miejska Arsenał
1 grudnia - 31 grudnia

Sopot

Adam Myjak. Rzeźba
Państwowa Galeria Sztuki
8 grudnia - 13 stycznia 2018

Toruń

David Lynch - Silence And Dynamism 
CSW Znaki Czasu
13 listopada - 18 lutego 2018

Warszawa

Otwarcie Galerii Wzornictwa Polskiego
Muzeum Narodowe w Warszawie
15 grudnia 

Rachel Poignat. Generacje
MNW
3 grudnia - 18 lutego

Pokaz jednego obrazu/ Gra w karty Caravaggia. Odkrycie Sir. Denisa Mahona 
MNW
9 listopada - 11 lutego 2018

Inny Trans - Atlantyk. Sztuka kinetyczna i Op-Art w Europie Wschodniej i Ameryce Łacińskiej w latach 50. - 70. 
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
17 listopada - 11 lutego 2018

Anna Ostoya
Zachęta
16 grudnia - 10 lutego 2018

Wrocław

Przeźroczystość
BWA Wrocław
30 listopada - 3 lutego 2018

Życie mieszkańców Chin pod koniec panowanie dynastii Ming
Muzeum Narodowe we Wrocławiu
12 grudnia - 11 marca 2018

Wystawa interaktywna - Duchy Lasu
Muzeum Współczesne Wrocław
9 grudnia - 31 października 2018

Moda na Cranacha 
Muzeum Narodowe we Wrocławiu
31 października - 30 grudnia



Willa Tugendhat w Brnie

Willa Tugendhat w Brnie

Modernistyczna willa zaprojektowana przez Miesa van der Rohe'a w Brnie to miejsce, które warto odwiedzić. Trzeba tylko pamiętać, aby zaplanować wizytę z kilku miesięcznym wyprzedzeniem, bo w przeciwnym razie nie wejdziecie do środka.

Wejście od frontu, Willa Tugendhat, Mies van der Rohe, 1928 - 1930 

Willa została zaprojektowana dla bogatej rodziny żydowskiej, Fritza i Grety Tugendhat. Dzięki nieograniczonym funduszom, które przekazał na budowę ojciec Grety, dom powstał w zaledwie kilkanaście miesięcy (1929 - 1930). Posiadłości została usytuowana na spadzistej działce, w otoczeniu przyrody. Otwiera się na trzy kondygnacje od strony ogrodu, choć od frontu wygląda na parterowy, horyzontalny budynek mieszkalny. Możliwości finansowe umożliwiły zastosowanie nowych technologii, jak stalowa konstrukcja usztywniona ścianami, system ogrzewania i wentylacji oraz wykorzystanie bardzo drogich materiałów.



Od frontu usytuowano sypialnie z wydzieloną przestrzenią dla rodziców i dzieci oraz ich niani. Pokoje otwierają się na taras z widokiem na panoramę Starego Miasta. Od strony ulicy zastosowano szybę mleczną, której zadaniem było dostarczanie światła, jednocześnie zachowując prywatność. Ciekawym rozwiązaniem są drzwi, które sięgają od podłogi do sufitu. Na piętrze znajdują się dwie łazienki z oddzielnym systemem wentylacji, jedna w części dla rodziców, druga dla dzieci. Surowe wnętrze, białe ściany, przestrzeń i drogie materiały to cechy, którymi kierował się architekt. Ornament uznawał za zbrodnię. Podobno rodzina nie do końca zastosowała się do "zakazu posiadania ozdób" i kiedy van der Rohe miał przyjechać z wizytacją - schowali wszystko do skrytki.




Od strony ogrodu, na drugiej kondygnacji znajduje się przeszklony salon. Jego przestrzeń została wydzielona na jadalnię, bibliotekę, ogród zimowy oraz przestrzeń wspólną. Ściany oddzielające przestrzeń zastąpiono materiałowymi zasłonami, które mogły służyć odseparowaniu. Meble zostały zaprojektowane przez Miesa van der Rohe we współpracy z Lily Reich, jednak oryginały się nie zachowały i zastąpiono je replikami. Na tym samym piętrze usytuowano kuchnię wraz z pomieszczeniami dla służby.



Rodzina Tugendhat mieszkała tam do 1938 roku, kiedy to została zmuszona do ucieczki przed hitlerowcami. Najpierw osiedli w Szwajcarii, a następnie emigrowali do Wenezueli. Początkowo willę zarekwirowało gestapo, następnie mieszkali w nim sowieccy żołnierze, którzy podobno trzymali tam konie. Po wojnie otworzono tutaj prywatną szkołę tańca, a następnie sanatorium dla dzieci z wadami kręgosłupa. Po wielu perypetiach willa została odrestaurowana i udostępniona zwiedzającym w 2012 roku. Ponadto znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Modernistyczna willa Ludwika Mies van der Rohe'a to ikona modernizmu, którą warto zobaczyć.

Nadchodzące wystawy - LISTOPAD

Nadchodzące wystawy - LISTOPAD

Długie jesienne wieczory sprawiają, że nikomu nie chce wychodzić się z domu. Ja tak mam i dlatego postanowiłam stworzyć ten cykl, żeby się zmobilizować, i żeby zmobilizować was. Co miesiąc będę wstawiać tutaj listę nadchodzących wystaw sztuki, które według mnie są warte uwagi. Lista jest subiektywna i mocno okrojona, więc możecie śmiało pisać, co jeszcze powinno się tutaj znaleźć.


Bielsko - Biała

43. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2017 
Galeria Bielska BWA 
10 listopada - 31 grudnia

Katowice

Linia i chaos - kompozycje przestrzenne świata 
BWA w Katowicach
27 października - 3 grudnia

Kraków

Wyspiański 
Muzeum Narodowe w Krakowie
28 listopada - 20 stycznia 2019

Łódź

Organizatorzy życia. De Stijl, polska awangarda i design 
Muzeum Sztuki w Łodzi
24 listopada - 25 lutego 2018

Toruń

David Lynch - Silence And Dynamism 
CSW Znaki Czasu
13 listopada - 18 lutego 2018

Warszawa

Pokaz jednego obrazu/ Gra w karty Caravaggia. Odkrycie Sir. Denisa Mahona 
Muzeum Narodowe w Warszawie
9 listopada - 11 lutego 2018

Inny Trans - Atlantyk. Sztuka kinetyczna i Op-Art w Europie Wschodniej i Ameryce Łacińskiej w latach 50. - 70. 
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
17 listopada - 11 lutego 2018

Wrocław

Od sztucznej rzeczywistości do selfie. Autoportret w polskiej sztuce współczesnej 
BWA Wrocław
6 października - 26 listopada

Moda na Cranacha 
Muzeum Narodowe we Wrocławiu
31 października - 30 grudnia

"Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst"

"Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst"

Od 28 września możemy oglądać po raz pierwszy w Polsce wystawę prac Fridy Kahlo i Diego Rivery w poznańskim Centrum Kultury Zamek. Wystawa nosi tytuł "Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst". Będzie to głośne wydarzenie tego sezonu, dlatego warto trochę się przygotować. Wystawa potrwa do 21 stycznia 2018 roku i będą jej towarzyszyć liczne wydarzenia kulturalne, w tym wykłady, pokazy filmowe, warsztaty


Frida Kahlo to meksykańska artystka, ciesząca się sławą na całym świecie. Na jej twórczość składają się przede wszystkim autoportrety, na których widoczne są "ból i pasja" wyrażone w intensywnej, jaskrawej kolorystyce. Sztuka Kahlo ma bardzo wiele nawiązań do kultury meksykańskiej i indiańskiej. Z tego powodu często bywa określana jako sztuka naiwna (prymitywna) bądź folkowa, czasem nawet jako surrealistyczna.

W swoich pracach Frida częstokroć używała symbolu małpy, która – choć w meksykańskiej kulturze i mitologii utożsamia żądzę i pragnienie – to na obrazach malarki przedstawiana była jako delikatna, wrażliwa i chroniąca przed złem postać.

Autoportret z małpą, 1938

Ból i cierpienie widoczne w malarstwie Fridy związane były bezpośrednio z jej problemami zdrowotnymi ciągnącymi się od wieku dziecięcego (od 6 roku życia chorowała na polio), które dodatkowo wzmogły konsekwencje wypadku, podczas którego zderzył się ze sobą autobus i tramwaj. Frida miała wtedy 18 lat.
Kiedy leżała w łóżku i dochodziła do zdrowia po ciężkim wypadku, zaczęła malować. Patrzyła w lustro i wyrażała na płótnie to, co widziała - siebie. Jej ojciec był malarzem, więc przynosił jej wszystkie niezbędne przybory.

The Broken Column, 1944

Duży wpływ na rozwój jej malarstwa miał Diego Rivera  -  bardzo znany i szanowany muralista hiszpański. Frida podziwiała jego sztukę. Poznali się w Ministerstwie Edukacji, gdzie Diego pracował nad muralem. Wtedy Frida zaprezentowała mu kilka swoich prac. Jej twórczość zrobiła na nim wrażenie i przyznał, że dziewczyna ma talent. Od tego czasu stał się częstym gościem w domu rodziny Kahlo. W 1929 wzięli ślub. Ich związek był bardzo burzliwy, oboje mieli bardzo silne charaktery, do tego dochodziły zdrady z obu stron. Rozwiedli się, a potem znowu do siebie wrócili.

Frida bardzo chciała mieć dzieci, lecz nie mogła Kilka razy poroniła, co widoczne jest w jej malarstwie.

Henry Ford Hospital, 1932

Obraz Dwie Fridy to podwójny autoportret, gdzie artystka przedstawia dwie strony samej siebie. Jedna z postaci ubrana jest w białą suknię (być może ślubną), a druga w strój meksykański. Przedmioty trzymane przez obie postaci: narzędzia chirurgiczne i portret męża, Diego Rivery, odnoszą się do dwóch najważniejszych doświadczeń z życia Fridy, strasznego w skutkach wypadku i małżeństwa. Arterie łączące obie postaci i złączone dłonie pokazują, jak te odmienne elementy łączą się, kształtując tożsamość artystki.

Dwie Fridy, 1939

Zainteresowanie tematyką kobiecą zostało dostrzeżone przez ruch feministyczny, co spowodowało, że Frida Kahlo stała się jego symbolem w ostatnich latach XX wieku.

Frida Kahlo w pracowni



Kilka słów o Magdalenie Abakanowicz i wystawie "Ślady istnienia"

Kilka słów o Magdalenie Abakanowicz i wystawie "Ślady istnienia"

W Galerii Dworcowej we Wrocławiu trwa właśnie wystawa retrospektywna dzieł Magdaleny Abakanowicz (1930 - 2017). Ponad 100 rzeźb i rysunków, pochodzących z prywatnej kolekcji artystki prezentowanych jest w siedmiu miejscach, także w przestrzeniach publicznych. Główna część wystawy znajduje się w galerii na pierwszym piętrze Dworca Wrocław Główny. Mieliśmy okazję zobaczyć jej prace także w Muzeum Współczesnym Wrocław oraz w Przejściu Świdnickim - przyszłej miejskiej bibliotece. Pozostałe rzeźby zlokalizowane są w wirydarzu Muzeum Architektury, na lotnisku - Starachowice, na dziedzińcu Synagogi pod Białym Bocianem, w Dzielnicy Czterech Świątyń i przy Bastionie Ceglarskim. Wystawa potrwa do 25 sierpnia.


Magdalena Abakanowicz to światowej sławy polska artystka awangardowa, znana głównie z wykorzystania tkanin w swoich rzeźbach. Urodziła się w arystokratycznej rodzinie o polsko - rosyjskich korzeniach w 1930 roku. Kształciła się w warszawskiej ASP, a następnie sopockiej PWSSP. Tuż po dyplomie zajmowała się przez pewien czas malarstwem, które szybko porzuciła, wybierając rzeźbę.

Twarze nie będące portretami

Jej pierwszym, ważnym dokonaniem stały się Abakany, nazwane tak od jej nazwiska, czyli monumentalne, trójwymiarowe instalacje z tkaniny artystycznej, wykonane z barwionego, sizalowego włókna. Pokazane w 1962 roku na Międzynarodowym Biennale Tkaniny w Lozannie zdobyły uznanie krytyków. Z koli trzy lata później artystka została nagrodzona za swoją innowacyjną pracę z tkaniną i rzeźbą złotym medalem na Biennale Sztuki w Sao Paulo. Wtedy rozpoczęła się jej międzynarodowa kariera.

W latach 70' i 80' Artystka zmieniła nieco swój dotychczasowy styl, jej rzeźby stały się większe i bardziej reprezentacyjne, zachowując przy tym pierwiastek abstrakcyjności. Abakanowicz zaczęła tworzyć Alteracje, czyli serię rzeźb przypominających ciała ludzkie, puste skorupy. W latach 1976 - 1980 powstała seria Plecy, przedstawiająca ludzki korpus. Jej najbardziej polityczna praca to Tłum (1986 - 1987) , skierowana przeciw reżimom komunistycznym dotykającym narody bloku wschodniego. Praca miała symbolizować wyobcowanie polityczne, społeczne i kulturowe. W latach 1990 - 1991 artystka powróciła do bliskiego jej tematu i stworzyła Tłum, zmieniając materiał. Zastąpiła worki jutowe i żywicę brązem, z którego odlała rzeźby.

Odwróceni, 1933 - 1994

Na uwagę zasługują także Gry wojenne, przedstawiające ujęte w stalowe obręcze pnie drzew, przypominające pociski artyleryjskie. Artystka starała się łączyć sztukę z naturą, stąd też w jej pracach pojawiają się naturalne materiały.

Ostatni projekt Abakanowicz to Agora - seria odlewanych żelaznych figur bez głów, których powierzchnia przypomina korę drzew, czy pomarszczoną skórę.

Retrospektywna wystawa artystki pokazuje rozwój jej twórczości. Przedstawia Magdalenę Abakanowicz jako światowej sławy artystkę, kobietę, Polkę, której prace eksponowane są na całym świecie.

Magdalena Abakanowicz w pracowni, fot. Jarosław Pijarowski, 2010

20 kwietnia 2017 roku Magdalena Abakanowicz zmarła, dlatego wystawa nosi tytuł Ślady istnienia i powstała w hołdzie dla artystki.
Eileen Gray i jej modernistyczna willa E1027

Eileen Gray i jej modernistyczna willa E1027

Po lewej Le Corbusier ze swoją żoną, po prawej Jean Badovici w willi E1027, fotografię wykonała Eileen Gray

Mało kto pamięta o Eileen Gray, architektce i projektantce mebli, która przyczyniła się do powstania modernizmu w architekturze. Niestety jej osiągnięcia przyćmił niejaki Le Corbusier, który zawsze był w centrum uwagi i cała sława została skierowana w jego stronę.

Kiedy Eileen Gray prowadziła swoją własną galerię w Paryżu była już znaną projektantką odnoszącą sukcesy. Wtedy poznała Jeana Badoviciego, architekta i redaktora magazynu L'Architecture Vivante, który chciał napisać o niej artykuł. Tak się stało, że oboje się w sobie zakochali i postanowili wybudować wspólny dom nad morzem. Nietypowa nazwa willi E1027 jest skrótem znaków :

E - Eileen
10 - Jean (dziesiąta litera alfabetu)
2 - Badovici (druga litera alfabetu)
7 - Gray (siódma litera alfabetu)

Eileen Gray, Willa E1027, 1926 - 1929

Początkowo dom miał być wspólnym projektem Gray i Badoviciego, jednak to Eileen sama go zaprojektowała. Budowa trwała od 1926 do 1929 roku. Prosta i oszczędna w formie willa powstała w otoczeniu przyrody na Lazurowym Wybrzeżu niedaleko Monako. Na dachu znajdował się ogród do kąpieli słonecznych. Dla Gray dom był ludzką muszlą, mówiła że to "żywy organizm (...) skorupa człowieka, jego przedłużenie, wyzwolenie, duchowa emanacja". Z tym stwierdzeniem nie zgadzał się Le Corbusier, przyjaciel Jeana Badoviciego, który uważał że jedynym, czym może być dom to "maszyną do mieszkania". Corbusier miał pretensje do Eileen, że nie stosuje jego pięciu punktów nowoczesnej architektury. Prawdopodobnie nie lubił jej także dlatego, że odrzuciła jego względy, co bardzo zraniło jego dumę. Wtedy uznał, że Eileen zapewne jest lesbijką i dlatego nie chce z nim sypiać. 

Josephin Ritschel, ilustracja do Wrap Magazine przedstawiająca Eileen Gray na E1027

Eileen Gray zaprojektowała także meble do E1027, które współgrały z wnętrzem, będąc jednocześnie dopełnieniem architektury. 


Wnętrze domu E1027 z meblami projektu Eileen Gray

Wnętrze domu E1027 z meblami projektu Eileen Gray i freskami Le Corbusiera

Związek z Badoviciem się rozpadł. Pełnoprawnym właścicielem domu został Jean, a Gray wyprowadziła się i nie rościła sobie praw do własności. Podczas wojny w E1027 zamieszkał sam Le Corbusier, który doprowadził dom do ruiny. Zachowywał się skandalicznie, malując nago ozdabiał ściany erotycznymi freskami. Kiedy wojna się skończyła, a on został zmuszony do eksmisji było już za późno. Prasa przypisywała mu projekt willi, a on nie zaprzeczał. Mówił, że to jego dom, milcząc na temat domniemanego autorstwa budynku. Jakby tego było mało, Corbusier postanowił wybudować drewnianą budę bezpośrednio nad willą E1027, która szpeciła krajobraz. 


Nagi Le Corbusier malujący freski na ścianach willi E1027

W 1965 roku Le Corbusier utonął w morzu u stóp obu budowli - E1027 projektu Eileen oraz zaprojektowanej przez siebie drewnianej budy. Dzisiaj willa Eileen Gray jest znana głównie z powodu ekscentryka i światowej sławy artysty, który pozostawił po sobie freski na ścianach domu. Być może, gdyby nie on, w ogóle nigdy nie usłyszelibyśmy o willi E1027, która powstała kilka lat wcześniej niż słynna Willa Savoye w Poissy, projektu Corbusiera. 


Krótka historia muzeum

Krótka historia muzeum

Czym właściwie w dzisiejszych czasach jest muzealnictwo? Mamy muzea historyczne, przyrodnicze, oczywiście muzea sztuki i mnóstwo innych. Każde z nich gromadzi pewne zbiory, chroni je i udostępnia zwiedzającym. Jednak zanim do tego doszło, muzea musiały się uformować, żebyśmy dziś mogli je odwiedzać. Jak to się zaczęło? Zacznijmy od początku...



W starożytności muzeum oznaczało świątynię Muz, czyli bogiń sztuki i nauki, które w niej mieszkały. Według mitologii były córkami Zeusa i Mnemozyne. Nazywały się kolejno : Kalliope, Klio, Erato, Euterpe, Melpomene, Polihymnia, Talia, Terpsychora i Urania.

Grecy i Rzymianie zapoczątkowali gromadzenie pamiątek w świątyniach. Pierwszą galerią sztuki stała się Pinakoteka ateńska, w której wystawiano obrazy słynnych malarzy. Sztuka miała służyć ogółowi i w pewnym sensie była własnością ludu.


Muzealnictwo wywodzi się z kolekcjonerstwa. W renesansie wraz z powstaniem prywatnego mecenatu zrodziła się potrzeba obcowania z przedmiotem luksusu, a gromadzenie dzieł sztuki, będące wcześniej obowiązkiem władców, stało się modne. Arystokraci zostawali kolekcjonerami i mecenasami. Ich pozycja społeczna zmuszała ich do posiadania dobrego gustu artystycznego i otaczania się pięknymi przedmiotami. Jednak taką możliwość mieli tylko najbogatsi, głównie arystokracja i bogate mieszczaństwo. To oni brali udział w rywalizacji, której przedmiotem byli artyści i ich dzieła.

Popyt na sztukę wzrastał, co przyczyniło się do utworzenia rynku dzieł sztuki. Jednym z ważniejszych wydarzeń było pojawienie się drukowanego katalogu przedmiotów wystawionych na sprzedaż. Pierwszy taki katalog opublikowano w Holandii w 1616 roku.

Jean Antoine Watteau, Szyld sklepu Gersainta, 1719

Dopiero w wieku XVIII w duchu epoki oświecenia zrodziła się myśl utworzenia muzeum. Do jego powstania przyczynili się przedstawiciele warstwy średniej, głównie pisarze i artyści, którzy nie mieli dostępu do sztuki. Pierwszą tego typu nowoczesną instytucją stało się Muzeum Brytyjskie, założone w 1753 roku na bazie prywatnych zbiorów Hansa Salomane'a - lekarza, przyrodnika i kolekcjonera.

Muzea odegrały ogromną rolę w rozwoju sztuki, która stała się dostępna dla każdego. Mało tego, dziś nawet nie musimy wychodzić z domu, bo siedząc sobie w łóżku możemy wirtualnie zwiedzać wielkie muzea świata, kiedy tylko chcemy.
Jak zacząć kolekcjonować sztukę użytkową - wyobrażenia vs rzeczywistość

Jak zacząć kolekcjonować sztukę użytkową - wyobrażenia vs rzeczywistość

Czy Wy też tak macie, że najlepsze pomysły przychodzą Wam do głowy wtedy, kiedy musicie się uczyć? Ja też tak mam. Uczę się... i nagle wpadam na świetny pomysł! Przecież nie muszę mieć tak wielkiego budżetu, żeby zebrać kolekcję rzemiosła artystycznego z lat 60. 70. i 80. Ludzie to wyrzucają, bo stare, bo brzydkie, bo tego po prostu nie chcą. Chodzić po śmietnikach ... no myślałam o tym, ale trochę wstyd. Chodzić od domu do domu i pytać : "Czy ma pani może jakieś stare meble do wyrzucenie?" - też nie najlepszy pomysł. Ale przecież oglądałam dwa lata temu taki świetny polski film... już wtedy chciałam to zrobić, ale nie wyszło.



Ten film to "Małe stłuczki" - opowiada historię dwóch młodych dziewczyn, które zajmują się likwidacją mieszkań po zmarłych i potem sprzedają rzeczy, które tam znalazły. I pomyślałam - czemu nie! Ja też tak mogę. Po chwili przypomniało mi się, że nie mam prawa jazdy, a to przecież wymóg konieczny, bo przecież nie będę z tymi meblami jeździć na rowerze. Pewnie myślicie, że wtedy zwątpiłam. Ależ skąd. Pomyślałam, że nie muszę sama prowadzić takich usług. Wystarczy, że są już takie firmy, które się tym zajmują. Poszukałam w internecie i znalazłam! Nawet nie wiedziałam, że to jest takie popularne, bo w samych Katowicach były trzy. Ale to nic. Co teraz. No dzwonię, bo co mam robić.

Kadr z filmu "Małe stłuczki", reż. Aleksandra Gowin, Ireneusz Grzyb, 2014

- "Dzień dobry, dzwonię w bardzo nietypowej sprawie. Chciałabym się zapytać o możliwość pracy albo współpracy z waszą firmą. Bo ja studiuję historię sztuki i interesuję się wzornictwem, rzemiosłem, ceramiką. A przecież w takich mieszkaniach można znaleźć mnóstwo ciekawych rzeczy, których nikt nie chce. Chodzi mi głównie o przedmioty z lat 60 i młodsze..."

No i w tym momencie cała moja wspaniała wizja, bycia detektywem - kolekcjonerem legła w gruzach...

- "Nie jest pani pierwszą osobą, która dzwoni do nas w tej sprawie. Niestety muszę panią rozczarować, ponieważ my wyrzucamy tylko ŚMIECI. Prowadzę tę firmę od kilkunastu lat i dwa razy udało nam się znaleźć coś wartego uwagi. Niestety."

Niestety? to co teraz? Rzeczywistość bywa okrutna. Nie spodziewałam się tego.
Maison de Verre, czyli Szklany Dom w Paryżu

Maison de Verre, czyli Szklany Dom w Paryżu

Maison de Verre mieści się w śródmieściu Paryża, przy Rue Saint - Guillaume 31. Posiadłość można obejrzeć raz w tygodniu, rezerwując wizytę z 3 - miesięcznym wyprzedzeniem, ponieważ obecnie jest zamieszkiwana przez historyka architektury Roberta Rubina, który udostępnia ją dla zwiedzających. Dzisiaj wiele ikon modernizmu zostało zaadaptowanych na muzea, dostępne dla turystów. Jednak dom - muzeum to wciąż muzeum, gdzie nie można niczego dotknąć. Z kolei wejście do czyjegoś domu jest zupełnie innym doświadczeniem, bo wtedy jesteśmy gośćmi, a nie zwiedzającymi.

Maison de Verre, fasada

Maison de Verre został zaprojektowany przez architekta i projektanta - Pierre'a Chareau dla lekarza Jeana Dalsaca i jego rodziny. Budowa trwała cztery lata (1928 - 1932), co było spowodowane brakiem porozumienia z lokatorką kamienicy, która nie chciała się wyprowadzić. Chareau postanowił podeprzeć jej piętro, zostawiając schody umożliwiające wejście do mieszkania, a resztę wyburzył.

Maison de Verre, model

Dzieło Chareau to hołd dla maszynerii i mechanizmów, znakomicie wykonany i luksusowy. Szklaną ścianę fasady tworzą kwadratowe luksfery (szklane cegły), umieszczone w pomalowanych na czarno stalowych ramach, przez co wnętrze jest zalane światłem, a ludzie z ulicy nie widzą, co dzieje się w środku. Do wentylacji zastosowano specjalny system mechaniczny oraz panele umożliwiające dopływ świeżego powietrza.

Maison de Verre, luksfera

Dom państwa Dalsac został podzielony na strefy, z wydzieloną przestrzenią na gabinet lekarski, część pani domu oraz przestrzeń dla służby. Salon wysokości 2 - kondygnacji znajdował się nad gabinetem ginekologicznym doktora Dalsac. Sypialnie usytuowano na najwyższym piętrze, a jadalnię oraz przestrzenie prywatne - na tyłach domu, od strony ogrodu.

Maison de Verre, plan

Pierre Chareau oprócz projektu architektonicznego zaprojektował także wyposażenie. Meble wykonane zostały przez ślusarza Luisa Dalbeta. Często łączą ze sobą elementy drewniane i metalowe, a ponadto mają części ruchome, jak np. wysuwany blat stolika, czy obrotowa szafka na ręczniki.

Maison de Verre, salon

Chareau zaprojektował dom Dalcaców w najdrobniejszym szczególe, wykonał nawet wieszaki na ubrania, mydelniczkę, czy włączniki do świateł, które oświetlały idącemu w ciemności  drogę z sypialni do łazienki. Ponadto na podłodze położono gumową wykładzinę antypoślizgową, a okablowanie puszczono w wolno stojące metalowe rury w odległości 15cm od ścian.

Maison de Verre, meble

Szklany Dom w Paryżu to dzieło dające domownikom dużą swobodę. Architekt podczas trwania prac liczył się ze zdaniem przyszłych lokatorów, uzgadniając z nimi szczegóły. W dużej mierze dom projektowany był na placu budowy. Maison de Verre to dom industrialny zaprojektowany od A do Z, w najdrobniejszym szczególe, gdzie forma podążą za funkcją.


"Potęga awangardy" - krakowska wystawa w Kamienicy Szołayskich

"Potęga awangardy" - krakowska wystawa w Kamienicy Szołayskich

Do 28 maja możecie oglądać w Muzeum Narodowym w Krakowie wystawę "Potęga awangardy". W 2017 roku obchodzimy stulecie awangardy, o czym pokrótce wspominałam tutaj, a propos kalendarza nadchodzących wystaw. W całym kraju odbywają się konferencje, koncerty i inne wydarzenia towarzyszące setnej rocznicy narodzin ugrupowaniu formistów i ich pierwszej wystawy w Krakowie. 

Copyright © 2014 Sztuki Nigdy Nie Za Wiele , Blogger