Portret dziennikarki Sylvii von Harden – kiedy na niego patrzę, chcę zapalić papierosa

Otto Dix, Portret dziennikarki Sylvii von Harden, 1926, detal
Von Harden jest dla mnie ikoną palenia. Dla Otto Dixa, który namalował ją w 1926 roku była ikoną całej epoki. Dla wielu stała się także ikoną feminizmu. Poetka, dziennikarka, intelektualistka i stała bywalczyni berlińskiej Romanisches Cafe. Paląca i pijąca, bo były to czasy kiedy można było palić wszędzie, w kawiarni, kinie, pociągu, gdziekolwiek i kiedykolwiek. Współczesny palacz został zepchnięty na margines, do piwnic, zaułków i kanciap, w najlepszym wypadku na balkon. 

Dziennikarka siedzi w kącie przy kawiarniany stoliku z papierosem w prawej dłoni. Chuda, z ostro wysuniętą szczęką, dużym odstającym uchem i monoklem na oku patrzy (no właśnie, jak patrzy?). Nie jest ani smutna ani zamyślona, raczej znudzona i obojętna. Blada cera kontrastuje z ciemnoczerwoną szminką na ustach. Do tego krótko ścięte włosy, z zaznaczonym przedziałkiem i grzywką. Ubrana jest w kraciastą sukienkę z golfem, spod której wychodzi gruba, zrolowana pończocha. Nie obchodzi jej to. Zresztą, kiedy Otto Dix zaproponował, że ją namaluje, postawiła jeden warunek. - Nie upiększaj mnie. Tak też się stało, bo malarz nie chciał portretować pięknej kobiety w kawiarni, ale kobietę - symbol swoich czasów. 


Otto Dix, Portret dziennikarki Sylvii von Harden, 1926, detal

Naprawdę nazywała się Sylvia von Halle. Nazwisko von Harden przybrała jako pseudonim literacki. Szybko opuściła dom rodzinny w Hamburgu. W wieku 19 lat zamieszkała z poetą Ferdinandem 
Hardekopfem, z którym później miała syna. Jednak ich związek nie przetrwał długo. Zorientowana na własną karierę pisywała do gazet, głównie o literaturze i polityce. Opublikowała dwa tomiki poezji. Tuż przed wybuchem II wojny światowej – uciekła z kraju, aby uniknąć represji i już nigdy nie wróciła do Niemiec.

Sylvia von Harden jest silną, pewną siebie, doświadczoną przez życie kobietą. Taką widział ją Otto Dix i właśnie taką ją nam pokazał. Artysta był związany z nurtem tzw. Nowej Rzeczywistości, choć reprezentował również dadaizm na gruncie niemieckim. Walczył z militaryzmem, niesprawiedliwością i jawnie głosił antynazistowskie przekonania, za co w końcu został aresztowany i osadzony w więzieniu.


Otto Dix, Portret dziennikarki Sylvii von Harden, 1926, detal

Obraz utrzymany w ciepłej tonacji, z dominacją różów i czerwieni. Stroni od detalu i nagromadzenia, jest raczej minimalistyczny. Pierwsze skrzypce gra oczywiści dziennikarka, zajmująca znaczną część pola obrazowego. Przed nią znajduje się stolik z kieliszkiem martini, paczką papierosów z napisem "Sylvia von Harden" oraz paczka zapałek.

Podobna scena została przedstawiona w pierwszych minutach filmu "Kabaret" z 1972 roku. W kadrze widzimy kobietę - bezpośrednie nawiązanie do Sylvii von Harden, która ogląda spektakl w Kit Kat Clubie.

Kadr z filmu "Kabaret, reż. Bob Fosse, 1972
Ten typ przedstawienia - silnej kobiety z papierosem w dłoni jest obecny w naszej kulturze. Kiedy patrzę na portret Sylvii von Harden, chcę zapalić papierosa. Bo chcę poczuć się tak jak ona i sprawić, aby ludzie tak na mnie patrzyli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Sztuki Nigdy Nie Za Wiele , Blogger