Wystawa Wesa Andersona i Juman Malouf w Wiedniu potrwa do 28 kwietnia 2019 roku


Dziś w ten sposób nie robi się wystaw. Ekspozycja przypomina bardziej gabinet osobliwości niż tradycyjną wystawę sztuki. Zresztą tak też się zaczyna – pierwszym prezentowanym dziełem jest obraz Fransa Franckena Młodszego Gabinet osobliwości. Tego typu kolekcje były bardzo popularne w czasach nowożytnych, a szczególnie w XVI i XVII wieku. W gabinetach osobliwości można było podziwiać dzieła sztuki, numizmaty, zabytki starożytności, zwierzęta egzotyczne, skamieliny, a wszystko to rozmieszczone obok siebie w przypadkowy sposób.

Frans Francken Młodszy, Gabinet osobliwości, ok. 1620/1625

Kunsthistorisches Museum w Wiedniu już po raz trzeci zaprosiło do współpracy osoby niezwiązane bezpośrednio z wystawiennictwem do kuratorowania wystawy. W 2012 roku był to malarz Edward Rusch, a cztery lata później brytyjski ceramik i pisarz Edmund de Waal. W 2018 roku wybór padł na reżysera Wesa Andersona i jego partnerkę, projektantkę i pisarkę Juman Malouf. Artyści mieli za zadanie „wyreżyserować” ekspozycję, korzystając przy tym z obiektów znajdujących się w magazynach oraz przestrzeniach wystawienniczych muzeum i jego oddziałów. Nie było to łatwe zadanie, ponieważ Kunsthistorisches Museum posiada jedne z największych zbiorów sztuki na świecie, liczących ponad cztery miliony obiektów z okresu pięciu tysięcy lat.




Anderson i Malouf pracowali nad wystawą dwa lata. Sięgnęli po dzieła z galerii obrazów, starożytne obiekty z Egiptu, Grecji, Rzymu, instrumenty muzyczne, broń, zbroje, monety, medale, stroje teatralne oraz część zbiorów z renesansowego Zamku Ambras w Innsbrucku.

Para stworzyła wystawę składającą się z ponad czterystu niezwykłych eksponatów. Jej tytuł - „Spitzmaus Mummy in a Coffin and Other Treasures” nawiązuje do maleńkiej mumii Spitzmaus z IV wieku p.n.e., która wcześniej stała wśród innych, większych grobowców w dziale egipskim. Artyści w pewnym sensie nadali jej nowe życie, wcześniej pomijana – stanęła w samym centrum ich wystawy.



Figurki mężczyzny, chłopca, kobiety (od lewej), 1550

Paolo Veronese, Chłopiec z psem, 1580, fragment

Znając estetykę Andersona, od razu dostrzeżemy jego zamiłowanie do pudełkowej scenografii. Obiekty umieszczone w niszach przypominają dziecięce kolekcje figurek. Niektóre umieszczone tak nisko, że aby je zobaczyć, należy usiąść na podłodze. Ponadto eksponaty nie mają podpisów, więc każdy zwiedzający dostaje przed wejściem przewodnik, w którym znajdzie informacje na temat danego obiektu. „Spitzmaus Mummy in a Coffin and other Treasures” to niezwykła podróż przez historię sztuki, świat wyobraźni Wesa Andersona i Juman Malouf. Zwiedzanie tej wystawy jest trochę jak oglądanie filmu Wesa w 3D.

Ekspozycję można oglądać od 6 listopada do 28 kwietnia 2019 roku. Następnie zostanie zaprezentowana w Fondazione Prada w Wenecji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Sztuki Nigdy Nie Za Wiele , Blogger